Zamiast Szczytu Energetycznego

Wersja do wydrukuWersja do wydruku

Wyznaczony na 14 stycznia 2010 roku w Szczyt Energetyczny w Batumi nie odbył się. Zamiast spotkania prezydentów, między innymi takich państw jak: Gruzja, Ukraina, Polska, Litwa, Rumunia do gruzińskiego portu przyjechali premierzy, ministrowie i wyżsi urzędnicy tychże państw.

W wyznaczonym terminie odbyła się tymczasem konferencja „Rozwój Korytarza Południowego – zwiększenie dostaw węglowodorów z rejonu Morza Kaspijskiego”

Gruzińskie media spekulowały, że, grupy robocze które pracowały przed rozpoczęciem szczytu miały ustalić wspólną treść memorandum, a tym samym dać początek realizacji kolejnego już (po Nabucco i South Stream) projektu gazowego w regionie Morza Czarnego – White Stream. Jednak ani memorandum, ani szczyt nie doszły do skutku. Powodów tego opóźnienia jest, co najmniej kilka. We wrześniu 2009 roku pojawiły się informacje, iż Ukraina nie będzie partycypować w tymże projekcie w takim stopniu, w jakim początkowo chciała premier Julia Tymoszenko – White Stream miał być priorytetem polityki energetycznej Ukrainy.

Ponadto obecne odwołanie szczytu także po części spowodowane jest wyborami ukraińskimi (nie wiadomo, jaką koncepcję polityki energetycznej państwa przyjmie przyszły prezydent Ukrainy). Poza tym wydaje się, że planowane gazociągi Gruzja – Ukraina, czy Gruzja – Rumunia (oba po dnie Morza Czarnego) nie uzyskają akceptacji Rosji i tym samym budowa tych dwóch szlaków może się okazać niemożliwa. Pierwsza nitka o przepustowości 8 mld m³ (surowiec dla tej inwestycji prawdopodobnie miałby pochodzić ze złóż azerbejdżańskich) łącząca gruziński port Batumi i rumuńską Konstancę miałaby powstać w 2016 roku i kosztować według dyrektora konsorcjum White Stream 14 mld USD.

Projekt prawdopodobnie nie zostanie w najbliższym czasie zrealizowany, gdyż zarówno pochodzenie surowca - nie ma jak dotąd realnego potwierdzenia udziału w projekcie ze strony Baku - jak i źródło finansowania inwestycji, nie jest oczywiste. Ponadto według zachodnich ekspertów (Platts) White Stream jest postrzegany przez Azerbejdżan oraz innych producentów gazu z regionu kaspijskiego jako plan B wobec Nabucco i tylko w ten sposób należy ów projekt rozpatrywać.

źródła: geotimes.ge, today.az, abc.az, unian.net